A A A A
08.02.2012 21:50
Mrozy nam nie straszne

Tenis integracyjny
 

Tenis integruje, nawet jeśli siatka dzieli. Najlepiej, co chyba oczywiste, integruje gra mieszana. W Zimowych Mikstowych Mistrzostwach Szkoły Tenisa Net w Warszawie integracja nie znała już żadnych granic. Turniej odbył się bowiem w kategorii open pro, co oznacza, że o tytuł rywalizowali zarówno 100-procentowi amatorzy, jak i amatorzy z odzysku.


Żeby nikt nie musiał wracać do domu już po pierwszym meczu, organizatorzy zaproponowali grę wstępną w grupach. Druga okazała się całkiem wyrównana, ponieważ żadna para nie uniknęła porażki, a każda choć raz cieszyła się z wygranej. Grupa pierwsza była jednak znacznie silniejsza, o czym świadczą wyniki półfinałów.


Tak więc w finale doszło do powtórki spotkania eliminacyjnego. Za pierwszym razem Anna Płaza i Janusz Bauć potrzebowali dodatkowego gema, aby pokonać Ewę Kopczyńską i Andrzeja Dembowskiego – 7:5. Za drugim załatwili sprawę na nieco krótszym dystansie – 6:3.

Przyjemny kłopot


Zima łagodna czy zima sroga – w Piasecznie to bez znaczenia. Korty są, dach nad kortami jest, chętnych nie brakuje, więc się gra. Brakuje jedynie czasu, aby dokończyć turniej tego samego dnia. Ponieważ jednak w Grand Prix Piaseczna spotykają się najczęściej dobrzy znajomi, to jakoś nikt się z tego powodu nie martwi. A już najmniejsze zmartwienie mają ci, którzy nie tylko żegnają się z kolegami z kortu, ale jeszcze uzgadniają z rywalem termin spotkania finałowego.


Po ostatnim weekendzie wspólnej wolnej daty w kalendarzu poszukują Stanisław Batorski i Zbigniew Popieluch (w singlu), Krzysztof Ryński i Janusz Tokarski oraz Andrzej Benowski i Leszek Naskręcki (w deblu).

Lektura obowiązkowa


W aktualnym „Tenisklubie”:
Dyscyplina w genach – Janusz i Łukasz Kubotowie. Czym zajmowałby się Łukasz Kubot, gdyby nie był tenisistą? – Cokolwiek by to było, robiłbym to na sto procent – zapewnia i nie sposób mu nie wierzyć. Najprawdopodobniej byłby piłkarzem. Jednak na pewno nie pierwszoligowego Zawiszy Bydgoszcz, którego trenerem jest... Janusz Kubot.
Sezon skvitovany – finał Pucharu Federacji
O synu, który przerósł ojca – Oleksandr Dołgopołow
Tenis albo śmierć – raport „Tenisklubu”
Piknik pod dymiącym wulkanem – WTA Championships
Jedyny taki – Barclays ATP World Tour Finals
Najtrudniejsza część sezonu – Agnieszka Radwańska



Tagi:
Komentarze (0) dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeżeli nie masz konta użytkownika - zapraszamy do rejestracji.