Napisz do nas!Oficjalna witryna internetowa amatorskiego tenisa polskiego  
   
  atp - O nasatp - Newsyatp - Kalendarzatp - Rankingiatp - Zawodnicyatp - Turniejeatp - Ośrodki tenisoweatp - Pliki do pobraniaatp - O nas  
 
Szukaj w atp Newsy Zawodnicy Turnieje atp - Sponsorzyatp - Partnerzyatp - Patroni Medialni
 
 
 
 
Bliżej świata - newsletter atp nr 45/2008
20.10.2008, 21:42

Bliżej świata - newsletter atp nr 45/2008

323 drużyny, złożone z dwóch, trzech, rzadziej z czterech graczy, reprezentujące 34 kraje, wzięły udział w największych w historii drużynowych mistrzostwach świata. ITF nazywa tych zawodników „seniorami”, my wolimy słowo „amatorzy”, choć byłych zawodowców też by się tam uzbierało. Tam – czyli na 89 (!) kortach w tureckich kurortach Manavgat i Belek.
Tenisiści rywalizowali w 19 kategoriach wiekowych – od +35 do +80 lat. Polska, wystawiła tuzin zespołów – osiem męskich i cztery kobiece. Powiedzmy od razu, że ilość przeszła w jakość, bowiem to panowie zajmowali z reguły wyższe lokaty. Wprawdzie o wielkich sukcesach trudno mówić, jednak warto pamiętać, że u nas tenis amatorski to na razie jeszcze tylko rozrywka, zaś w takich krajach jak Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy czy Hiszpania – gałąź przemysłu.
Tym większe brawa dla polskich 75-latków, którzy zajęli ósme miejsce. Wygrali tylko jeden mecz, ale za to ten najważniejszy – grupowy z Niemcami 2:1. Decydujący punkt Józef Bogdanowicz i Stefan Tarapacki zdobyli w deblu. W drugim spotkaniu ulegli Amerykanom 0:3, którzy zdobyli potem złoty medal, wyprzedzając Kanadyjczyków i Francuzów.
W kategorii +45 lat wystartowało aż 26 teamów, więc dziewiąta lokata Dariusza Gąbki, Marka Lubasa i Adama Sakwerdy jest wynikiem co najmniej przyzwoitym. Polacy przegrali tylko jeden mecz (z Francją 0:3), pokonali natomiast Bośnię i Hercegowinę, Finlandię, Szwajcarię oraz Szwecję i okazali się najlepszym zespołem spoza rozstawionych. Podium: 1. Hiszpania; 2. USA; 3. Francja.
Nieznacznie mniejszą konkurencję mieli 60-latkowie, którzy zajmując 12. pozycję zmieścili się w górnej połowie klasyfikacji. Kazimierzowi Listkowi, Romanowi Mrozkowi, Zygmuntowi Dobroszowi i Bolesławowi Wiśniewskiemu zabrakło dosłownie jednego seta do zdobycia prawa walki o medale. O drugim miejscu w grupie przesądziła porażka 1:2 z Duńczykami, choć po pierwszym singlu prowadzili Polacy. Zamiast o miejsca 1-8, przyszło grać o 9-16. Podium: 1. Hiszpania; 2. Holandia; 3. Niemcy.
Także 12. lokatę zajęli panowie młodsi od nich o 10 lat. Jan Papierz, Bogdan Rataj i Roman Wędrocha pokonali gospodarzy 2:1, co wystarczyło do zajęcia drugiego miejsca w grupie za Hiszpanami. Na początku rywalizacji w strefie 8-14 przyszła porażka 0:3 z Kanadą, a potem zwycięstwa nad Meksykiem i Szwecją. Podium: 1. Niemcy; 2. Hiszpania; 3. USA.
Wyniki pozostałych reprezentantów Polski: kobiety +40 – 12.; kobiety +45 – 16.; kobiety +50 – 17.; kobiety +60 – 17.; mężczyźni +65 – 13.; mężczyźni +35 – 17.; mężczyźni +70 – 20.; mężczyźni +55 – 21.

x x x

Nie każdy miał dość czasu (dwa weekendy i cały tydzień pośrodku) lub odwagi (w końcu to mistrzostwa świata), żeby wyprawić się aż do Turcji. W Polsce też przecież nie brakowało okazji, więc kto chciał, ten nagrał się do woli.
Uczestniczki Grand Prix Warszawy Amatorek bardzo lubią formułę grupową. Nie dość, że nikt nie musi wracać do domu już po jednym meczu, to na dodatek jedna porażka nie przekreśla szans na końcowe zwycięstwo, a dwie wygrane w grupie nie gwarantują awansu. W miniony weekend praktyka zgodziła się z teorią.
Z pierwszym przypadkiem mieliśmy do czynienia w grupie D. Aleksandra Bielska, Iwona Domańska i Iwona Kominiak zgodnie przegrały z Eleną Nowak, natomiast między sobą walczyły ze zmiennym szczęściem i zmusiły Marię Walewską (tradycyjnie kierującą zawodami) do przeprowadzenia dodatkowych obliczeń. Nie było to zresztą takie trudne: wystarczyło dodać lub odjąć kilka gemów. Z tych rachunków wyszło, że Domańska mogła grać dalej, a pozostałe dwie tenisistki zamieniły się w kibiców.
Wariant drugi na własnym przykładzie przerobiła grupa B. Maria Walewska, Małgorzata Myszkowska i Marta Sikorska pokonały Aleksandrę Krauze, lecz między sobą wyszły na remis. Był to remis ze wskazaniem na Walewską (nie, nie dlatego, że to ona liczyła różnicę gemów) i Myszkowską.
Później ani liczydła, ani kalkulator nie były już potrzebne. Narysowano tradycyjną drabinkę i kto przegrał, ten z niej spadał. Zwyciężyła Anna Majewska (co powoli staje się już normą GPWA), która tym razem nie skorzystała z niuansów regulaminu i wyraźnie pokonała wszystkie rywalki.

x x x

Panie walczyły na Ursynowie, a panowie na przeciwległym krańcu Warszawy, bo aż na Choszczówce. W kategorii open od początku rywalizowano systemem pucharowym do dwóch wygranych setów. Tylko jedną partię przegrał Robert Laskowski, którego Artur Adamczuk zmusił w ćwierćfinale do super tie breaka. Paradoksalnie – jeśli wierzyć tylko suchym wynikom – najłatwiejszy okazał się finał, wygrany przez Laskowskiego 6:1, 6:1 (z Michałem Wojciechowskim).
Niesamowicie zacięty pojedynek o zwycięstwo w grupie A (kategoria +45) stoczyli Piotr Masoń i Stanisław Mrowicki. Kiedy gra się do dziewięciu, nie można wygrać mniej niż 9:8. W tym meczu zwyciężył Masoń. Obaj awansowali do półfinałów, ale do rewanżu nie doszło, ponieważ obaj w nich odpadli. O pierwsze miejsce w turnieju zagrali więc Ludwik Sarnowski i Dariusz Dziubanowski. I w grupie, i w finale lepszy okazał się ten pierwszy – 9:2 oraz 6:2, 3:6, 10-6.

x x x

Do II Grand Prix Sosnowca przystąpiły tylko cztery pary. W pierwszej fazie grano systemem „każdy z każdym”, a następnie „play off” – zdobywcy pierwszego i drugiego miejsca zmierzyli się w finale. Jacek Dyja i Dariusz Gwóźdź wygrali pierwsze spotkanie z Bogusławem Dudą i Janem Sidorowiczem 6:0, 6:0. W powtórce tak łatwo już nie było – 6:4, 6:2.

x x x

Na kortach TKKF „Skanda” już nie grają, ale to nie znaczy, że nic się tam nie dzieje. W ostatnią sobotę tenisiści z Olsztyna i okolicy (niekoniecznie najbliższej) oficjalnie i uroczyście zakończyli sezon. Ale najpierw go podsumowali: rozegrali 22 turnieje z udziałem ponad 100 zawodników. W klasyfikacji obejmującej wszystkie imprezy zwyciężył Roman Żurkowski przed Tomaszem Chacińskim, Włodzimierzem Amielańczykiem, Andrzejem Lasotą i Przemysławem Zielińskim. W Grand Prix Chłodni pierwsze miejsce zajął także Żurkowski przed Zielińskim i Amielańczykiem. W deblowej Grand Prix McDonald's triumfował Zdzisław Lech przed Zielińskim i Chacińskim. Grand Prix Seniorów Starszych wygrali Żurkowski przed Chacińskim i Jackiem Tomalikiem (+35); Wiesław Jaśkiewicz przed Mirosławem Badurą i Amielańczykiem (+45) oraz Lasota przed Lechem Smoczyńskim i Lesławem Markowiczem (+55).
Nowy sezon rozpocznie się tradycyjnie 1 maja.

amatorski tenis polski
KIA Soul Open 2010 - ZAPISZ SIĘ
Gala atp - wyniki
Liga atp
Komunikaty ITF
Szukana fraza
Wybierz kategorię
atp
Data dodania newsa:
od:
do:
atp